Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 129 051 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przedstawienie Postaci.

poniedziałek, 01 listopada 2010 10:17

Bohaterowie.

Kasiek - Główna pietnastoletnia Bohaterka tej historii. Dziewczyna jest bardzo wrażliwa, miła, odważna. Na pierwszw jej spojrzenie wszyscy widzą ją jako słodziutką i spokojną dziewczynkę, jednak pozory mylą.. jest niezwykle energiczna. Dwa lata temu miała problemy i niezdała do następnej klasy i znalazła się w klasie Piotra. W drugim semestrze pierwszej klasy zakochała się w pewnym chłopaku i niestety pobłądziła i się tneła żyletką. (o tym nikt nie wiedział) Dlatego też na początku nie miała koleżanek bo ich nie znała, nikomu nie zależało alby w ogóle jej coś powiedzieć. Bardzo często na nią kilku chłopaków mówiło Emo ponad to, że nie była do niego podobna.


Piotrek - Bardzo inteligentny chłopiec i popularny. Jest przewodniczącym w klasie i bardzo lubianym. Jest spokojny ale i też lubiał się pośmiać ze znajomymi.. również jest tajemniczy nikomu nie wyznał tego, że podkochuje się tajemniczo w Kasi.


Andree - Szesnastoletni chłopiec i najleprzy przyjaciel Kasi Zna ja dokładniej pięc lat. Jest identyczny z charakteru jak Katarzyna rózni sie tym, że jego styl to Emo. Dokładnie Rok temu stracił Ojca, który go wychował. Jego matka go zostawiła i prawdopodobnie jest prostytutką. Tymczasowo póki nie jest pełnoletni wychowuję go Jego starszy brat David.

 

Łukasz - Starszy mężczyzna przed czterdziestką. Bardzo bliski Katarzyny znają się dosyć długo i bardzo sporo czasu spędzają ze sobą są niczym brat i siostra. Kasi Jemu opowiada jaki chłopak sie jej podoba i często mu się żali. Jest bardzo zabawny przy nim nie da się płakać, jest świetnym komikiem.


Filip - Nauczyciel matematyki i przyjaciel Katarzyny znają się od dziecka bo są sąsiadami. Czesto spędzają czas ze sobą i się wygłupiają. Również na lekcji się ze sobą drażnią. Jest bardzo zabawny i niegdy nie jest poważny.


Lilian - Przyjaciółka Katarzyny jak i również kuzynka Piotrka. Miała problwmy podobne do Kasi pewno przygodę z żyletką i narkotykami. Jednak z tym skączyła od pewnego czasu. Jest wybuchowa, bardzo ładną i lubianą dziewcyzną. Wszyscy chłopcy w naszej klasie się w niej podkochiwali. (nie Piotrek ponieważ to jest jego kuzynka)


Marzenka - Przyjaciółka Kasi z którą siedzi w ławce. Jest średnio lubiana, uparta ale bardzo śmieszna.Przejmuję się wszystkim i wszystkimi co się dzieje wokół niej. W nauce jest średnią uczennicą.


Piotrek (zwany wójek Feel) - Sławny piosenkarz, Ojciec chrzestny Katarzyny i jednocześnie przyjaciel. Traktuję Kasie jak swoją jedyną córeczkę. Jest żonaty i ma dwójke synów, których zwykle Kasia pilnyje ponieważ mnieszka niedaleko jej. Również jest nauczycielem polskiego i przyjacielem Filipa.

 

Dominic - Tejemniczy Przyjaciel Andree. Jest bardzo energiczny i poważny. Ma problemy z narkotykami.. Tak samo jak w Jego przypadku nie ma rodziców.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

1.Początek Historii.

poniedziałek, 01 listopada 2010 10:41

Kasiek : - Dajcie mi wszyscy święty spokój - krzyczała do chłopców z jej klasy. Zdenerwowana dziewczyna wybiegła ze szkoły w zimną pogodę było zachmurzone niebo wyglądało to tak jak by miało się rozpadać jednak w krótkim rękawku uciekła w strone lasu gdzie zawsze spotykała się z Jej przyjacielem Łukaszem. Wyciągnęła telefon z kieszenie i napisała smsa o treści ;Cześć Łukasz. ;) Bądz tam gdzie zawsze za 10 minut. Jesli możesz.. Dziękuję. ; W lesie koło strumyka to było tajemnicze miejsce gdzie się spotykali potajemnie przez dłuzszy czas. Dlatego ponieważ Łukasz był starszy od Kasi o około 20 lat i rodzice nie mieli pojęcia o jego istnieniu.
Katarzyna siedziała na pniu i czekała na chłopaka po kilku minutach się zjawił jednak jak go ujżała razpłakała się i przytuliła do niego mocno.
Kasiek : - Łukasz znowu mi to zrobili - powiedziała cichutkim głosem.
Łukasz przytulił ją jeszcze mocniej i odpowiedział.
Łukasz : - Co tym razem Ci zrobili..?
Kasiek : - Jak to co przecież ja jestem sławne Emo w szkole nie..? Nie wiem po prostu mam tego wszystkiego dosyć. Co ja niby im zrobiłam. Bo to było tak na matematyce pisaliśmy jakies tam przykłady coś tam z tym związane i koło mojego przykładu ten cały kolega Piotrusia Napisał Emo.. Zrozumiała bym jak by tam raz powiedzieli czy coś ale to już rok i im się nie nudzi mam dosyć tego udawania, że nic się nie dzieję. - Zapłakana dziewczyna wytarła łzy.
Łukasz : - O Jejku.. Wiesz mógłbym zrobić to co miałem zamiar na początku ale wtedy byśmi złamali naszą tajemnice.
Kasiek : - No tak bo chodze do klasy z Andree i napewno by Cię zauważył. Ale wiesz to mój przyjaciel może byśmy powiedzieli mu o tym..?
Łukasz : - Nie wiem czy to jest dobry pomysł.. Bo wiesz znamy się może nie miesięcy ale ile Lat. Ale co by sobie o mnie pomyślał..?
Kasiek : - Znam go był by w szoku jka bym mu powiedziała, że przyjażnie się z tobą tak długo a mu tego nie powiedziała ale myślę, że powinniśmy mu powiedzieć. Wiesz może narazie poczekajmy powiemy mu jak będzie odpowiednia chwila. - Dziewczyna uśmiechnęła sie i usiadła na pnie obok Łukasza. Po chwili ciszy odezwała się.
Kasiek : - To co robimy..?
Łukasz :- To co zawsze..?
Kasiek : - No pewnie.. po pewnym czasie zaczęła gonić go w lesie.
To była ich zabawa na nudę. Kasia skoczyła Łukaszowi na plecy i przewróciła Go.
Kasiek : - No i co teraz..?
Łukasz : - A ty czasem nie uciekłaś z lekcji..?
Po pewnym czasie Kasia zaczęła uciekać.
...
Kasiek : - Dobra wygrałeś zmęczyłam się to teraz pójdziesz mnie kawałek odprowadzić w sktronę domu. A w trakcie będzie mnie rozśmieszał, żeby nie było widać, że płacze.
Łukasz : - Moja Kasia płakała..? - Zaczoł się strasznie głośno śmiać.
Kasiek : - Bardzo śmieszne.. - Zaczęła się śmiać ze śmiechu Łukasza aż dostała czykawki.
Po pewnym czasie gdy rozmawiali o wszystkim i o niczym drogą szedł Piotrek.
Kasiek : - O to ten chłopak o którym Ci opowiadałam, że się na mnie cały czas patrzy. Aż się go boję. - powiedziała na ucho Łukaszowi Cichutko.
Piotrek nie należał do najwyższych chłopaków. Miał około 165 cm. Był mniej więcej wzrostu Katarzyny.
Łukasz : - Ty a wiesz, że jak się chłopak patrzy na Ciebie to znaczy, że mu się bardzo podobasz..? - szepnoł.
Kasiek : - Serio..? To się musisz we mnie zakochać bo się cały czas na mnie patrzysz.
Łukasz : - Ja się na Ciebie patrzę bo do Ciebie coś mówię. - zaśmiał sie.
Kasiek : - A to rzeczywiście coś innego.
Piotrek idąc po drugiej strony ulicy z kolegami odezwał się do Kasi.
Piotr : - Cześć Kasia. - Popatrzył się groźnym wzrokiem na Łukasza i omijając ich szedł dalej.
Kasiek : - Cześć. - odparła.
Łukasz : - Ty widziałaś jak sie patrzył na mniejka by miał mnie zjeść.
Kasiek : - A już cię zje.. - wybuchła śmiechem.
Łukasz : - Dobra to ja już idę bo mam pewną sprawdę do załatwienia.
Kasiek : - Okey To Pa. - Pocałowała Łukasza w policzek i poszła do domu.

Aut.Jednak co Łukaszowi nagle strzeliło do głowy, że ma ważną sprawę...?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

2.Karteczka Na Fizyce.

poniedziałek, 01 listopada 2010 10:51

Rano godzina 6:10 znowu trzeba iść do tej marnej szkoły no ale cóż by tu zrobić edukować się trzeba. Nie ma to jak siedem lekcji. Ubrała się umyła zęby, twarz, wzięła plecak i wyszła z domu. Po drodzę spotkała swojego sąsiada i nauczyciela od matematyki.
Filip : - Cześć Katarzyno. - powiedział śmiesznym głosem.
Kasiek : - Zaczyna się.. - westchnęła.
Filip : - Nie mów, że rozmowa ze mną to taka straszna męka.
Kasiek : - Cały czas Ci to mówę.
Filip : - też Cię Kocham Chcesz cukierka..?
Kasiek : - A jak dajesz to nie odmawiam. - śmiech.
Filip : - Bo wiesz ja jestem taki przystojny i bardzo dobry człowiek. - dał jej cukierka.
Kasiek : - Tak już to słyszałam no i jaki skromny.
Filip : - No widzisz powinnaś się tego ode mnie uczyć. - Śmiech.
Kasiek : - Zniszczyć Cię rozciamcianym tofii..?
Filip : - Ło ło łoł jak toffi wchodzi w gre no to sory.
Wybuchli śmiechem, po czym weszli do sąsiedniej szkoły czyli Gimnazjum do którego chodziła Kasia i uczył Filip. Na pierwszym pientrze jest pokój nauczycielski i klasa pod odbywała się lekcja. Zanim Kasia i Filip się rozeszli tak jak zawsze gadali o wszystkim i o niczym i przy okazji dołączył do rozmowy wójek Feel.
Piotrek : - Cześć o czym znowu plotki..?
Filip : - O włoskich lodach wiesz jakie są pyszne..? I jeszcze tak wyglądają.. Ach no nie mogę niby białe a o smaku waniliowym rozumiesz to...?
Piotrek : -Tak jasne. - odparł kiwając głową.
Filip : - No to mi to wytłumacz bo tego nie kapuję.
Piotrek : - A co to ja lodziasz jakiś..?
Filip : - No co, no co..? - cwaniak.
Kasiek : - Ej ej.. tylko bez takich.
Dziewczyna zaczęła uspokajać niby kucących się przyjaciół jednak wszystko brali na śmiech.
Filip : - Dobra to ja spadam i widzimy się po lekcjach na balkonie.
K
asiek : - Okey to narazie.. - uśmiechnęła się do niego.
Kidy Filip poszedł do pokoju nauczycielskiego tatuś chrzestny zaczął zadawać pytania Kasi o wczorajszym dniu.
Piotrek : - No dobra teraz poważnie.. co się z tobą dzieję..? W ogóle gdzie ty wczoraj byłas na ostatniej lekcji..? Znowu musiałem sie tłumaczyć dyrektowowi i coś wymyśleć żebyś wybrneła.
Kasiek : - No bo ja jakoś.. - westchneła.
Piotrek : -Jakoś Co..?
Kasiek : -  Wójek ty nie zrozumiesz mnie.
Piotrek : - No to mi powiedz.
Kasiek : - Oj Boże nie będę Ci się spowaiadać. - Dziewczyna poszła w strone swoich przyjaciół i weszła z nimi do klasy.
...
Kasia gdy usłyszała dzwonek na przerwę spakowała ksiązki i przybory do plecaka i podeszła do Andree z którym chciała porozmawiać.
Kasiek : - Andree...
Andree : - Czego dusza pragnie..?
Kasik : - Przebaczenia..?
Andree : - Że co ty gadasz..? ja nie jestem księdzem czy czymś tam.. Co się skarbie dzieję..?
Kasik : - Musze Ci coś powiedzieć.
Andree : - A to, to wiem. - Uśmiechnął się.
Po czym wyszli z klasy i rozmawiali o Piotrku.
Kasik : - Myślisz, że sie Piotrkowi podobam..?
Andree : - No pewnie A dlaczego niby nie miała byś mu się podobac..?
Kasik : - A dlaczego miała bym mu się podbać..?
Andree : - No przecież ja mam rację po za tym jestes bardzo śliczna.
Kasik : - A ty skąd niby wiesz czy jestes taka sweetaśna czy nie..?
Andree : - A bo może jestem chłopakiem.
Kasik : - I to jakim. - przytuliła sie do Andree ciesząc się.
Andree : - A skoro już gadamy o naszych miłośćiach to dziś idę na randkę z Britney i wątpie, żeby coś z tego wyszło ale spróbować zawsze można.
Kasiek : - Eee.. A ja idę z p.Filipem na lody włoskie.
Andree : - Lody włosnie..? Uuu..
Kasik : - Nie, nie ma żadne Uuu.. przecież wiesz, że to tylko przyjaciel po za tym to nauczyciel.
Andree : - O wilku mowa.
Filip szedł korytarzem dyżurując..
Kasik : - powkurzamy go..?
nagle zadzwonił dzwonek na siódmą lekcyjną.
Andree : - Obawiam się, że nie zdążymy. - śmiech.
Filip : - Co tam młoda. ?
Kasik : - Boże..
Filip : - To ja lepiej idę. - śmiech.
Andree : - On wie co myślisz.. A właśnie miałaś mi o czymś powiedzieć..
Kasik : - A to dużo tego.. I to coś poważnego. Powiem Ci jak będziemy mieli więcej czasu.
Andree : - Okey.
Weszli do klasy i oczywiście tak jak na słynnej fizyce luz wszyscy robią co chcą i kogo to obchodzi. Kasia siedziała w przedostatniej ławce od okna, a Piotr W ostatniej.
Kasiek : - No to lekcja luzu i wolnośc.
Marzenka : - No.. - powiedziała przymulującym głosem.
Kasiek : - A ty co taka marudna.
Marzenka : - A bo i tak nikt mnie nie słucha.
Po pewnym czasie dziewczyny wybuchły śmiechem.
Kasiek : - Zakochałaś sie kiedyś..?
Marzenka : - A ty co takie dziwne pytania zadajesz...?
Kasiek : - Normalne. Bo ja sama nie wiem co ze mną jest.
Marzenka : - Wiesz ja nie także nie wiem. A w kim..? - zapytała podejrzliwie.
Kasiek : - Chyba w tym chłopaczku co się ciągle na mnie patrzy. - szepnęła do ucha cichutka, żeby nikt nie usłyszał.
Marzenka : - że co..?
Kasiek : - Wiem, wiem jestem niedorobiaona ale to nie moja wina.
Marzena : - Zostwa tatę w spokoju.
Dziewczyny zaczęły się śmiac po głupim kawale.
Kasiek : - Wiem co zrobię. po czym odezwała się do Piotrka.
Kasiek : - Piotruś lubisz wróżby..?
Piotrek : - Nie. - odparł.
Kasiek : - Ale i tak Ci zrobię. - uśmiechnęła się.
Wypisała na kartce imię i nazwisko Kasi i Piotrka po czym odliczała literki i dodawała je. Aż wyszły dwie liczby i wyszło 80% szans na to, że będą parą. Kasia postanowiła, że da tą kartkę Piotrkowi. Jednak nie tylko on to przeczytał ale jego kolega z ławki. Kasia jak widziała jak czyta to kolega Piotra cichutko siedziała w ławce i całkiem odleciała płacząc i myślać co teraz będzie.. przecież musiała się pomylić bo jak by ją kochał to napewno nie dawał by swojemu koledze czytać listy od dziewczyny która mu się podoba. Kasia wycierała łzy jednak nie mogła sie powstrzymać. Jak tylko zadzwonił dziwonek powoli pakowała sie bo wiedziała, że Piotrek i jego koledzy śmieszą się grać w Pimpąga  i oczywiście ta karteczka została na ławce więc ją wzieła przytuliła się do Marzeni i się rozpłakałą. Następnie pobiegła do łazienki i zamknęła się w jednej kobinie. Po kilku minutach wyszła i opowiedziała wszystko Marzenie.
Kasiek : - I co ja teraz zrobię..? Przez tą głupią karteczkę będę dalej pośmiewiskiem.. W podstawówce byłam, przez rok w gimnazjum i teraz dalej..? Nie no ja mam dosyć.
Marzenka : - Spokojnie wszystko będzie dobrze.. nie będą się śmiali bo nie mają dowodu bo w końcu ty karteczkę ta wzięłąś no nie..?
Kasiek : - No niby tak.. Ale co pomyśli sobie Piotrek..? Przecież to widział.
A ten jego kolega taki mądry i narysował na tym serduszko z inicjałami.
Marzenka : - Bo to dziecko. Wszyscy faceci w naszej klasie to dzieci.
Kasiek : - No w sumie to masz rację. - zaczęły się śmiać.
Marzenka : - A po za tym skoro Lili gadała z Piotrkiem o was to jak jej powiedział, że Cię lubi to może on Cię na serio lubi tylko coś źle zrozumiałaś.
Kasiek : - A może nie ważne już to jest. Wiesz ja się śpiesze bo jestem z kimś umówiona także.
Marzenka : - A no to okey spoko rozumiem. Papa.
Kasiek : - Papa.. - przytuliła ją na pożegnanie po czym poszła.

Aut. Co Kasia czuła wiedząc o tej sytuacji...? Co ze spotakaniem z Filipem i tajemnicy Andree...?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

3.Randka z Nauczycielem..?

poniedziałek, 01 listopada 2010 18:16

Spotkanie z flipem masakra znowu będzie mnie wkurzał ale tak serio to go kocham bo bez niego to by mi się nudziło w życiu. W końcu jest częścią mojego życia.
Filip : - Ile na te baby trzeba czekać ja nie moge. - marudno odezwał się na mój widok.
Kasiek : - A ty nie marudz tylko powiedz mi coś bo zaraz mi się coś stanie.
Filip : - Co się dzieję...?
Kasiek : - A załamanie psychiczne i nerwowe.
Filip : - A to, to normlane u Ciebie.
Kasiek : - Ej.. nie.. - powiedziała głośniejszym tonem.
Filip : - No co..? Dobra niech Ci będzie.. To od nowa.
Filip : - Co się żabcio stało czy znowu ci te łobuzy coś zrobili..? - powiedział dziecięcym głosem i uszczypnoł ją w policzek.
Kasiek : - Przypomniesz mi dlaczego ja z toba idę na te lody..?
Filip : - Bo się chciałaś ze mną bić cukierkami toffi..?
Kasiek : - A ty nie zaczynaj z tym.. dobrze, że chociaż jesteś przystojny bo naprawdę. - uśmiechnęła się.
Filip : - Ja nie tylko jestem przystojny ale i też mądry..
W pewnym czasie Kasia przerwała mu i powiedziała prosto z mastu.
Kasiek : - Zakochałam się w Piotrku..
Filip : - że co..? W tym, tym.. przecież On... Nie.. Ale dlaczego.? Przecież ty..
Kasiek : - Fajnie, że coś z tego kapuję ale wiesz jakoś o nim zaczęłam myśleć i sie nim interesować wiesz w przyszłości by mi było dobrze i w ogóle.
Filip : - Ty już o przyszłości myślisz..? Ta ja już trzydziestkę mam a nawet dziewczyny nie mam.
Kasiek : - To trzeba Ci znaleść. Ale nie dziś bo jakoś nie wiem co ze mną się dzieję.
Filip : - Zakochałaś się to się dzieję.
Kasiek : - A ty skąd wiesz..?
Filip : - Od Ciebie.
Kasiek : - A no tak. - śmiech.
Po pewnym czasie.
Filip : - O idzie pani Dyrektor powiedz jej dzień dobry.
Kasiek : - Dzień Dobry - Udarła się głosno, że usłyszała okolica.
Filip : - Ślicznie Kasiu. - Filip był szczęśliwy z tego, że ktoś się wreście jego słucha
Kasiek : - Ja Cię. Może sobie dzieci zrób.
Filip : - A czy ty sie dobrze czujesz..?
Kasiek : - Wspaniale ale wiesz jak mnie poniesiesz.. nienalegam.
Filip : - Pierwsze koty za płoty czy jak to tam. - Wziął Kasie na ręce i zaczął nieść po czym Kasia zaczęła piszczeć ciesząc się.
Kasiek : - Czekaj.. a co mają koty do tego..?
Filip : - Nie wiem ale wiesz jestem nauczycielem, a ktoś taki jak ja powinien mieć swoje hasełka.
Kasiek : - Pierwsze Koty za płoty..? To jest twoje hasełko..? Już leprze było jakie mi powiedziałeś na urodziny.
Filip : - Powąchaj pijawkę czy 99 lat życzę Ci..?
Kasiek : - Piajwke. - uśmiechnęła się.
Doszli do budki z lodami.
Filip : - poproszę dwa lody włoskie.
Kasiek : - Tu są same włoskie geniuszu.
Filip : - No sama powiedziałaś, że dobrze, że jestem chociaż przystojny.
Zaczeli się śmiać po czym usiedli razem w parku na jednej ławce i wcinali lody za dwa zeta. Po chwili ciszy Odezwał się Filip.
Filip
: - Najleprzego z okzaji święta nieumarłych. - powiedział śmiejąc się  a Kasia dostała aż czykawki ze śmiechu.
Kasiek : - wiesz co tobie się przyda tka rozmowa z takim psychologiem.
Filip : - Tam gdzie ty chodzi..?
Kasiek : - Tak dokładnie. - nadal się śmiali.
Filip : - Przecież żartuję.
Kasiek : - Ja też wiesz a tak poważnie to wychowam Cię.
Filip : - Że co..? Przecież mam rodziców.
Kasiek : - No tak ale Cię strasznie pieszczą. Ale przydała by Ci się dziewczyny ręka.
Filip : - A przydała by się chociaż nie wiem po co ale może znądrzeje. A o jakiej dziewczynie mówisz..?
Kasiek : - O mnie oczywiście. Wiem to szok ale wierz mi ja bardziej to przeżywam. - powiedziała żartując.
Filip : - Dobra mi się to podoba..?
Kasie : - Że Co..? Przecież ja żartowałam.
Filip : - A ja nie, będziemy parą tak długo ile ze sobą wytrzymamy. - śmiech.
Kasiek : -Mamy udawać parę po to, żeby..?
Filip : - żeby nam się nie nudziło.
Kasiek : - Dobra mi siedzi.
Filip : - A co ci siedzi..?
Kasiek : - Oj no wiesz o co mi chodziło. - zaśmiała się.
Filip : - No to.. - powiedział po chwili zastanawiania się.
Kasiek : - No to.. musimy iść chyba do domu.
Filip : - Kiedyś trzeba.- zaśmiał się.
Wzioł ją za rękę i poszli w stronę domu.
Kasiek : - Ale jak by co to powiemy wszystkim, że to na żarty i w ogóle.
Filip : - Spoko nie denerwuj się.
Kasiek : - Ja nie nie denerwuje tylko... właśnie muszę gdzieś iść. Przepraszam Cię. - powiedziała po czym pobiegła w stronę lasu i zostawiła Filipa samego.

Aut. Po co nagle Kasia pobiegła do lasu..? Dlaczego tam i czemu o tej porze..?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

4.Przypatkowa Kłótnia..?

piątek, 05 listopada 2010 18:01

Zdenerwowana dziewczyna pobiegła widząc jej kolegów pobitych przez kogoś. Obawiała się, że to był Łukasz. Kiedy doszła do tajemniczego miejsca zobaczyła Łukasz wyglądał na bardzo dobitego.
Kasiek : - Łukasz Co się dzieję..?
Łukasz : - O Kasia nie zauważyłem Cię. Nic, a co miało by sie stać.?
Kasiek : - Przecież widzę.. przede mną nic nie ukryjesz tyle Cię znam. - odparła.
Łukasz : - Szczerze..?
Kasiek : - No przecież.
Łukasz : - Szuka mnie policja..
Wystraszona Kasia słysząc to usiadła na pniu.
Kasiek : - Że Co..? Co ty znowu zrobiłeś ? - Krzyczała.
Łukasz : - Nic tylko.
Kasiek : - Tylk Co..? A właśnie nie wiesz może dlaczego moi koledzy z klasy sa pobici jak by nie wiem co..?
Łukasz : - A to chyba z tego powodu.
Kasiek : - Z tego pwodu człowieku ja Ci już coś powiedziałam Chyba Nie..?
Łukasz : - Wiem, wiem. No ale ty przez nich płakałaś i chciałem, żeby było lepiej.
Kasiek : - Lepiej..? Ty mozesz iść do więzienia. I to prze ze mnie.. - Rozpłakała się.
Łukasz : - Nie wcale, że nie wszystko będzie dobrze zobaczysz.
Kasiek : - I to mówi człowiek, którego policja szuka. - powiedziała uspukajając się.
Łukasz : - No ale to jest już nie ważne.. zapomnijmy.
Kasiek : - Zapomnijmy..? - dziewczyna podniosła głos.
Łukasz : - Nie krzycz na mnie. Dobra - Udarł się na Kasie.
Kasiek : - Nie drzyj się na mnie tylko słuchaj !!! Nie wiem co zrobiłeś ale ja Ci coś powiedziałam chyba i przez te twoje zachcianki może mi się oberwać i na dodatek Ty.
Łukasz : - Moje zachcianki..? Ja Ci pomogłem chyba nie..?!
Kasiek : - Tylko to Coś ci nie wychodzi.!
Łukasz : - Skoro nigdy nic Ci się nie podoba to dlaczego ty się ze mną zadajesz..?
Kasiek : - Właśnie nie wiem ale to już tak długo nie będzie. - Zdenerwowana dziewczyna pobiegła w stronę do mu płacząc i żałując wszystkiego Co mówiła.
. . .
W domu zapłakana i zszokowana dziewczyna siedzi na łóżku orzykryta kocem i przytula się do miśka o imieniu glucio. To była ich pierwsza taka poważna kłótnia a znaja się tyle. Dziewczyna postanoiła zadzzwonic do Andree. Kiedy On odebrał telefon.
Andree : - Cześć skarbie.
Kasiek : - Cześć Andree - odpowiedziała cichutka płacząc.
Andree : - Co się dzieję...? - Zapytał wystraszony.
Kasiek : - Musze Ci coś powiedzieć. Spotkajmy się może gdzieś..? Co ty na to.?
Andree : - Wiesz ja jestem koło szkoły to wpadnę do Ciebie a ty narazie się trzymaj będę za minutkę u Ciebie.
Kasiek : - Dobrze. Dziękuję Ci. - Dziewczyna podziękowała i odłączyła się.
Po pewnym czasie przyszedł Andree do pokoju Kasi.
Andree : - Co się dzieję..? - Zapytał przytulając się do Kasi.
Kasiek : - Pokóciłam się z bardzo ważną mi osobą...
Andree : - Z p.Filipem..? Albo Wójkiem Feelem.??
Kasiek : - Nie ty go nie znasz...
Andree : - Jak to ja go nie znam a jest dla Ciebie ważny..?
Kasiek : - Wiesz jestes mim przyjacielem i chyba powinnam Ci to powiedzieć... Bo ja od kilku lat spotykam Się z takim facetem.
Andree : - Facetem..?  Ty masz chłopaka..?
Kasiek : - To nie jest mój chłopak tylko przyjaciel.
Andree : - To dlaczego mi o nim nic nie powiedziałaś..?
Kasiek : - Bo on jest troszkę starszy.
Andree : - No i co to jest twój przyjaciel wiek nie robi różnicy. A ile on ma lat.
Kasiek : - Moge powiedzieć, że jest przed czterdziestką.
Andree : - I co z nim ..?
Kasiek : - Pokuciłam Się z nim o to, że pobił Tych chłopaków o to co wiesz sam. Wiem, że źle zrobi~łam ponieważ teraz jego policja szuka.. - zasmucona dziewczyna przytuli~ła się do chłopaka.
Andree : - Że co..? Policja go szuka.. A no ładnie.. Ale wiesz widocznie Cię bardzo musi kochać skoro pobił tych kolegów.
Kasiek : - A wiesz co jest dziwne..? Że ty tak spokojnie na to
Zareagowałeś.
Andree : - Ja..? Na mnie nie zwracaj Uwagi. - Uśmiechnął Się tajemniczo.
Kasiek : - Andree.. Ja Cię znam.
Andree : - No bo ja tez tak jkaby spotykam Się z takim chłopakiem. Tzn. to jest mój przyjaciel.
Kasiek : - Że Co..? TY..? Ale jak to..?
Andree : - Mogę Ci go przedstawić... jesli Chcesz.

Aut. Jak postąpiła Kasia słysząc te słowa..? Co dalej z Łukaszem..?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

niedziela, 23 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  5 695  

O Moim Blogu.

Witam. Blog przedstawia życie pewnej piętnastoletniej dziewczyny, która ma dosyć ciekawe życie. Jest to historia w większości na faktach.

Kasiek.

Cześć. Nazywam Się Kasia Urodziłam się '95 roku na Podkarpaciu. Interesuję Się muzyką i wszystkim Co z nią związane. Jeżeli Ktoś By chciał mieć kontakt ze mną to niedługo podam wam Gadu-Gadu. ;)

Dodatki na bloga
Adoptowałem lwa o imieniu Simba.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Wizytówka


kasiablogi

Ciekawe Blogi.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 5695

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: